Przebiegła jak ślimak

Temat: skaczące bomby w II wojnuie światowej
Ke'dem guerfel "Speedy" <spe@2a.plihn
news:bh2kfh$2q2$1@nemesis.news.tpi.pl: takh oblivyn ihn aa'kua
pl.misc.militaria


Highball jeszcze byl, 900 kg. Tez widzialem zdjecie pod Mosquito
czy moze rysunek. Moze to to samo?


Tak, to była bomba zaprojektowana do ataku na koszary / więzienie
Gestapo we Francji. Bomby zburzyły mury i wstrząsnęły budynkiem,
co spowodowało otwarcie cel. Dzięki tej akcji udało się uratować
przed egzekucją coś koło setki bojowników Resistance :o)


Źródło: topranking.pl/1580/skaczace,bomby,w,ii,wojnuie,swiatowej.php


Temat: skaczące bomby w II wojnuie światowej


Peter 'Mikolaj' Mikolajski wrote:
Ke'dem guerfel "Speedy" <spe@2a.plihn
news:bh2kfh$2q2$1@nemesis.news.tpi.pl: takh oblivyn ihn aa'kua
pl.misc.militaria

| Highball jeszcze byl, 900 kg. Tez widzialem zdjecie pod Mosquito
| czy moze rysunek. Moze to to samo?

Tak, to była bomba zaprojektowana do ataku na koszary / więzienie
Gestapo we Francji. Bomby zburzyły mury i wstrząsnęły budynkiem,
co spowodowało otwarcie cel. Dzięki tej akcji udało się uratować
przed egzekucją coś koło setki bojowników Resistance :o)


Były też używane do atakowania tuneli na liniach kolejowych - wtaczały
się do tunelu i wybuchały w środku.

Michał


Źródło: topranking.pl/1580/skaczace,bomby,w,ii,wojnuie,swiatowej.php


Temat: Okrety podwodne w kampanii wrzesniowej
Dnia 2008-03-01 16:20, | On Feb 26, 10:21 pm, "Robert Tomasik" <robert.toma@gazeta.pl
| wrote:

| Najciekawsze, ze jak chodzilo o aryjczykow, to jakos mozna bylo
| precyzyjnym nalotem rozwalac hitlerowskie wiezienia.

| Jeśli masz na myśli atak na więzienie w Amiens to przypomnę że miejscowość
| ta leży mniej niż 200 km od brzegów Wielkiej Brytanii

Jssli chodzi o tego rodzaju argumenty, to przypomne _po raz kolejny_,
ze Amerykanie bombardowali rutynowo najblizsze okolice Oswiecimia (m
in oswiecimskie podobozy), polozone o kilka kilometrow od komor
gazowych - i wtedy jakos nie bylo ani za daleko, ani za bardzo
niebezpiecznie, ani zadne trudnosci sie nie wylanialy. Nikt nie
przejmowal sie takze kwestia, czy aby nie ucierpia wiezniowie,
stanowiacy w bombardowanych przez Amerykanow obiektach niewolnicza
sile robocza. Jedni mieli pecha i gineli, inni mieli szczescie i
uciekali (bo esesmani podczas bombardowania mieli uwage cokolwiek
zajeta). Najblizsze okolice obozu (np Monowice, np zaklad wytwarzajacy
benzyne syntetyczna) byly niszczone z powietrza skutecznie, przy
minimalnych stratach.

Nie dociera do ciebie że obiekty w rejonie Oświęcimia atakowały ciężkie
bombowce, nie nadające się do precyzyjnego nalotu na cele punktowe (a
taki musiał by być nalot na obóz jeżeli miał by dać cokolwiek - czyli
zniszczyć instalacje służące zagładzie więźniów nie wybijając
jednocześnie więźniów). Cele punktowe musiały by atakować Mosquito, a
dla nich kwestia odległości ma już zasadnicze znaczenie.


Źródło: topranking.pl/1832/okrety,podwodne,w,kampanii,wrzesniowej.php


Temat: Okrety podwodne w kampanii wrzesniowej
| On Feb 25, 9:39 pm, Jan Szkudliński <rhe@go2.plwrote:

| Napisałem dość spory post wyjaśniając, czemu to nie było możliwe. Tutaj
| skomentuję krótko. Możliwe było zbombardowanie całego obozu, co jedynie
| przysporzyło by jedynie strat w ludziach, ale tempa eksterminacji nie
| zahamowało. Do zatrzymania eksterminacji konieczne było by zniszczenie
| komór gazowych.

Pan to prawdziwa senatorska glowa, Panie Tomasik! Ludzie sobie
wyobrazaja, ze jakby nawet rozwalono bombami mosty kolejowe, to juz
nie daloby sie tak latwo wozic wegierskich Zydow do gazu - jeden
pociag za drugim.

Przed mostem pociąg staje, wyładunek, więźniowie przechodzą przez
prowizoryczny most (drewniaka o wystarczającej nośności przez dużą rzekę
kompania saperów stawia w kilka-kilkanaście godzin), po drugiej stronie
podstawiony drugi skład. Opóźnienie - góra kilka godzin.


Ludzie sobie wyobrazaja, ze jakby zbombardowac sam
oboz zaglady, to wiekszosc instalacji zostalaby zniszczona, czesc
wiezniow by uciekla (bo esesmani musieliby sie chronic przed bombami,
bo druty okalajace oboz nie bylyby juz pod napieciem, bo latwo o
ucieczke, bunt czy jedno i drugie tam, gdzie bomby wybuchaja).


I zostali by wyłapani w ciągu kilku godzin, góra kilku dni. Wycieńczeni,
w pasiakach i drewniakach - bez szans na utrzymanie się na wolności.


Ale Pan wie lepiej. Pan wie oczywiscie lepiej takze od McGoverna,
ktory pilotowal "Liberatory", bombardowal Monowice (5 km od obozu
zaglady), twierdzil, ze zniszczyc oboz mozna bylo i trzeba bylo... No
bo w koncu coz znaczy opinia jakiegos tam pilota-weterana DWS w
porownaniu z opinia takich tuzow jak p Tomasik czy p Szkudlinski...

Najciekawsze, ze jak chodzilo o aryjczykow, to jakos mozna bylo
precyzyjnym nalotem rozwalac hitlerowskie wiezienia. No ale tam o
ludzi chodzilo, o ratowanie ludzkiego zycia, a tu tylko o Zydow. A kto
by sie tym przejmowal...


Po pierwsze więzienie to nie obóz koncentracyjny. Zupełnie inny rodzaj
obiektu. Mniej wycieńczeni więźniowie. Po drugie ataki te były
wykonywane przez Mosquito, operujące zdecydowanie bliżej swoich baz niż
Oświęcim (najdalej to bodajże kwatera Gestapo w Oslo).


Źródło: topranking.pl/1832/okrety,podwodne,w,kampanii,wrzesniowej.php


Temat: Rocznica zrzucenia bomby na Hiroshime
On Tue, 07 Aug 2007 12:31:18 +0200, Jan Szkudliński <rhe@go2.pl
wrote:


MX pisze:

| Wymyslili je
| amerykanscy wojskowi zeby uspokoic swoja opinie publiczna wstrzasnieta tym
| co dzialo sie w Wietnamie i pozniejszych wojnach z udzialem US Army.

| Aha.

To nieprawda, że nie ma bombardowań precyzyjnych. Są, i mają się dobrze
gdzieś od 1972 r. gdy kilka F-4 niszczyło przy pomocy bomb
naprowadzanych laserem wietnamskie cele, w które dotychczas trafiać się
nie udawało wcale.


Oj ja bym stwierdził że znacznie wcześniej choć środki inne. Ot
chociażby nalot Sztukasów rankiem 1 września 1939 na przyczólek mostu
w Tczewie mający niedopuścić do wysadzenia mostu przez saperów? Albo
atak na zapory w zagłebiu Rurhy w wykonaiu Anglików? Albo atak
Mosquito na więzienie mające na celu zburzenie murów i umożliwieni
eucieczki (to chyba Francja albo Holandia w 1944 roku). W suemi to za
precyzyjne bombardowanie można uznać prawie każdy atak (poza
bombardowaniem horyzontalnym w sumie) np. na okręt czy statek - tam
cel jest mały i manewrujący. A i kierowane uzbrojenie jest znacznei
wcześniejsze - bomb kierowanych telewizyjnie Niemcy używali od 1943
(Hs-293) zatapiając za ich pomocą trochę statków i okrętów. Zestawy
Mistel to też swoiste bomby preceyzyjne.  Amerykanie używali
samolotów-bomb ze sterowaniem telewizyjnym z drugiego samolotu od 1944
roku.

W suemi to wydaje mi się że o bombardowaniach precyzyjnych można chyba
zacząć mówić od momentu powstania pierwszych wyspecjalizowanych
bombowców nurkujących przystosowanych do atakowania celów punktowych.

Zdrówko


Źródło: topranking.pl/1832/rocznica,zrzucenia,bomby,na,hiroshime.php